W serwisie LinuxLaboratory ukazał się niedawno artykuł pod tytułem „Rok 2006 NIE będzie rokiem Linuksa na desktopach". Chciałbym pokrótce przedstawić poglądy uzasadniające tą tezę jakie wysunął autor artykułu, oraz ustosunkować się do jego poglądów. Autor twierdzi wbrew poglądom, które się pojawiają w prasie fachowej iż 2006 rok nie będzie świadkiem sukcesu Linuksa na biurkach (desktop). Przedstawia kilka argumentów, które według niego mają udowadniać jego pogląd. Wymienia:
| 1. Wielu użytkowników uruchamia Linuksa na sprzęcie, który wymaga sterowników z Windowsa. Problem ten głównie występuje na laptopach. Instalacja i użytkowanie kart bezprzewodowych w laptopach, bez sterowników ściągniętych z Windowsa, oraz bez pakietu „ndiswrapper" jest praktycznie niemożliwa. Widać to choćby na forach, gdzie problem tego typu jest nagminny. |
| KOMENTARZ: Faktycznie sterowniki są jeszcze dużym, problemem w Linuksie, zwłaszcza do nietypowego i nowego sprzętu. Wynika to po części z faktu iż producenci hardware piszą sterowniki tylko dla Windowsa. Na szczęście świadomość ta powoli się zmienia. |
| 2. Na Linuksie nie można uruchomić większości gier. Niektóre można uruchomić przy użyciu emulatorów, ale to tylko te starsze a poza tym trzeba potrafić to zrobić. |
| KOMENTARZ: W ostatnim czasie coraz więcej słyszy się o grach na Linuksa. Powstają nawet serwisy temu poświęcone. Oczywiście gier pisanych na Windowsa nie da rady w większości wypadków uruchomić na Linuksie. Jest to kwestia producentów gier. Według mnie niedługo przekonają się że rynek gier dla Linuksa może być dochodowy. |
| 3. Brak jest oprogramowania finansowego dla firm. Istnieją pewne odpowiedniki, ale zazwyczaj wiele im pozostaje do Windowsowych rodziców. Pewnych rzeczy na tym sofcie nie da rady zrobić, a przy niektórych trzeba się nieźle napocić. |
| KOMENTARZ: Okazuje się że jest to problem ogólnoświatowy a nie tylko polski. Brak jeszcze softu do takich zastosowań. Myślę że jest to jednak przesadzona opinia że nie ma go w ogóle. W Polsce możemy znaleźć programy do fakturowania, magazynu, sprzedaży, itd. |
| 4. Obsługa multimediów pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Dźwięk - karty muzyczne często nie są rozpoznawane, brak softu do tworzenia muzyki, obraz - filmów kodowanych nietypowymi kodekami nie da się otworzyć, Quicktime i format Real video, działają różnie. |
| KOMENTARZ: Autor raczej przesadnie przedstawił sytuację. Ja osobiście używam Ubuntu 5.04 i 5.10, dźwięk (MP3, WAVE, inne) odtwarzam bez problemu. Totem, Kaffeine, owszem nie wszystkie filmy da się tym softem otworzyć, ale jest to mały procent. |
Autor w dalszej części artykułu pisze jednak że nie należy rozpaczać, gdyż mimo tych niedociągnięć postęp jest zauważalny. OpenOffice to wspaniały pakiet biurowy, Ubuntu wprowadza dużą prostotę instalacji i użytkowania, Linspire (komercyjna dystrybucja) daje nam wszytsko na tacy, bez zbędnej konfiguracji. Producenci sprzętu, tacy jak HP instalują Linuksa na laptopach, Dell nawet na stacjach desktop. Osobiście sądzę że rok 2006 może być rokiem Linuksa business desktop, czyli Linuksa na biurkach w firmach, urzędach itd. Przesadą jednak było by twierdzić że Linux powszechnie zawita pod strzechy. Do tego trzeba jeszcze zmiany sposobu myślenia i edukacji ludzi, promowania oprogramowania open-source oraz wsparcia dużych firm produkujących sprzęt i oprogramowanie. Wszelkie zmiany wokoło Linuksa jakie się dzieją przybliżają go powoli do tego celu. Pragniemy znać Wasze zdanie na temat Linuksa na biurkach. Prosimy o komentarze...
Liczba komentarzy (1) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu... |